
Z miłości do pięknych wnętrz: kulisy projektu pokoju dla małej marzycielki
Cześć!
Z tej strony właścicielka Małego Pokoiku. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że ten sklep to moje spełnione marzenie. To nie tylko miejsce, w którym sprzedaję meble. To przestrzeń, w której łączę swoją pasję do designu z miłością do tworzenia magicznych światów dla najmłodszych. Projektuję własne meble, wyszukuję perełki od innych producentów i, co najważniejsze, pomagam Wam, rodzicom, tworzyć pokoje, które opowiadają historie.
Dziś chciałabym podzielić się z Wami czymś wyjątkowym – kulisami jednego z moich ulubionych projektów, który powstał we współpracy z naszą niezastąpioną projektantką. To projekt pokoju dziecka, który idealnie oddaje filozofię Małego Pokoiku: połączenie unikalnego stylu, funkcjonalności i odrobiny magii.
Punkt wyjścia: marzenie o łóżku jak z bajki
Wszystko zaczęło się od łóżka. W mojej głowie od dawna kiełkował pomysł na designerskie łóżko, które będzie jednocześnie eleganckie, przytulne i absolutnie wyjątkowe. Tak narodziło się łóżko Emma. Kiedy projektuję, zawsze myślę o detalach. To one tworzą charakter mebla. W tym przypadku postawiłam na nietuzinkowy, falowany kształt zagłówka i otuliłam go miękką, jasną tkaniną. Wiedziałam jednak, że potrzebuje „kropki nad i”. Tą kropką stała się kontrastująca, lamówka, która dodaje całości szczypty fantazji.
To łóżko z tapicerowanym zagłówkiem stało się sercem całej aranżacji i moją osobistą dumą. Wiedziałam, że to idealne meble dla dziewczynki, która ceni sobie zarówno komfort, jak i piękno.

Łóżko tapicerowane Emma
Budowanie nastroju: ściana, która opowiada historię
Mając już główną bohaterkę – Emmę – zaczęłyśmy z projektantką szukać dla niej idealnego tła. Zależało mi na czymś subtelnym, co nie przytłoczy wnętrza, a jednocześnie wprowadzi do niego romantyczny, nieco nostalgiczny klimat. Wybór padł na przepiękną tapetę w kwiaty. Ten drobny, zielono-różowy wzór okazał się strzałem w dziesiątkę! Stworzył cudowną, spójną kompozycję z łóżkiem i sprawił, że cała ściana wygląda jak zaczarowany ogród.
Wiem, że niektórzy boją się różu, ale ja go uwielbiam w przemyślanych dawkach! Dlatego tuż obok łóżka stanął uroczy, różowy stolik nocny. To mały akcent, który pięknie nawiązuje do lamówki na łóżku i ożywia całą przestrzeń. Dla mnie to dowód na to, że nie trzeba bać się koloru!

Stolik nocny Ines
Wyzwanie, które kocham: funkcjonalność na poddaszu
Jako projektantka i mama wiem, że piękny pokój to jedno, ale musi on być przede wszystkim praktyczny. A poddasza, choć pełne uroku, bywają wymagające. Wielu z Was pyta mnie, jak poradzić sobie ze skosami. Moja odpowiedź jest zawsze taka sama: potraktujmy je jako atut!
W tym projekcie podzieliłyśmy przestrzeń na strefy. Pod najwyższą ścianą stanęło łóżko. Trudne do zagospodarowania wnęki i przestrzeń pod skosami zamieniłyśmy w pojemną, białą zabudowę meblową, która „znika” na tle ścian, nie przytłaczając pokoju.
A co z nauką? Najlepsze miejsce na biurko to zawsze to z dostępem do naturalnego światła. Dlatego białe, proste biurko umieściłyśmy centralnie pod oknem dachowym. Dzięki temu kącik do nauki jest jasny i sprzyja koncentracji.

Ciepło, które dopełnia całość
Na koniec detale, które ja osobiście uwielbiam. Aby ocieplić wnętrze i nadać mu przytulności, na podłodze położyłyśmy miękki dywan w kolorze kości słoniowej. Jego stonowany odcień pięknie uspokaja całą aranżację i sprawia, że aż chce się chodzić po nim boso.
Ten projekt to dla mnie kwintesencja tego, czym jest Mały Pokoik. To historia o marzeniach, pasji do detali i o tym, że nawet na trudnym poddaszu można stworzyć prawdziwe królestwo.

Jeśli szukacie unikalnych mebli lub potrzebujecie wsparcia w stworzeniu przestrzeni idealnej dla Waszego dziecka, zapraszam Was do mojego świata. Chętnie porozmawiam, doradzę i pomogę zrealizować Wasze wizje.
Odwiedźcie nas na www.malypokoik.com.pl i zobaczcie, co jeszcze możemy razem stworzyć!
Ściskam,





