












Dębowe łóżko szpulowe Charlotte
JAKOŚĆ PREMIUM


WYSYŁKA: 6 tyg
Dębowe łóżko szpulowe - unikat na polskim rynku!
Łóżko wyróżnia się toczonymi tralkami, które nadają mu unikalny, koralikowy wygląd. Starannie wykonane detale sprawiają, że mebel prezentuje się lekko i subtelnie, choć w rzeczywistości jest to wyjątkowo trwałe i stabilne łóżko, wykonane z najwyższej jakości drewna.
To właśnie te precyzyjne toczenia w formie koralików nadają łóżku niepowtarzalny styl, który przyciąga uwagę i czyni je idealnym wyborem nie tylko do dziecięcej sypialni, ale także sypialni dorosłych.
Łóżko dostępne jest w kolorze naturalnym (bielonym, zabezpieczonym bezbarwnym, matowym lakierem), każdym kolorze z palety NCS. Sprzedajemy również wersję surową, bez obróbki - do samodzielnego np. bejcowania.
Do łóżka pasują materace o grubości 15-18 cm.
Na zdjęciach łóżko o wymiarach 120x180 cm (120x1800 cm to wymiar materaca) oraz 90x200 cm.
Materiał: lity dąb
Wybarwienie: naturalny bielony dąb lakierowany matowym lakierem (co zapobiega naturalnemu procesowi żółknięcia). Matowy lakier zabezpiecza mebel dając jednocześnie mega naturalny efekt.
Cena nie zawiera materaca (do kupienia osobno) - w zestawie również drewniana rama pod materac.
Łóżko wykonane jest naturalnego drewna przez co jego powierzchnia może posiadać naturalne sęki i inne drobne "niedoskonałości" wynikające z charakteru drewna. Nie są one wadą i nie wpływają w żaden sposób na użytkowanie.
Łóżko wysyłane jest w kartonach, do samodzielnego montażu.
Uwaga: towar dostępny na indywidualne zamówienie, nie podlega zwrotowi.
Wybierz opcje














łóżko
charlotte
Marzyłam o nim latami. Szukałam go w całej Polsce. Nie znalazłam — więc je stworzyłam.
Łóżko Jenny Lind to pierwsze w Polsce dziecięce łóżko z misternie toczonymi tralkami — tymi pięknymi, drewnianymi wrzecionami, które wyglądają jak koraliki i sprawiają, że mebel wydaje się lekki jak oddech, choć w rzeczywistości jest solidny jak meble robione na pokolenia.
Opracowane wspólnie z zaprzyjaźnioną pracownią stolarską. Każde wrzeciono toczone ręcznie na tokarce. Każde łóżko — jedyne i niepowtarzalne.
Łóżko, które dojrzewa razem z dzieckiem — sprawdzi się w pokoju kilkulatka i nastolatki. Bo prawdziwa klasyka nie ma daty ważności.
✦ Lite drewno
✦ Ręcznie toczone tralki (wrzeciona)
✦ dostępne w wielu kolorach
✦ wybierz spośród kilku rozmiarów
ŁÓŻKO Jenny LIND
pierwsze w Polsce łóżko dziecięce z toczonymi tralkami
Każdy mebel w Małym Pokoiku ma swoją historię. Ale historia łóżka Jenny Lind jest wyjątkowa — bo zaczyna się od marzenia nastolatki, która kiedyś zobaczyła gdzieś zdjęcie łóżka z toczonymi tralkami i pomyślała: „To jest najpiękniejsze łóżko na świecie."
Tą nastolatką byłam ja.
W dorosłym życiu, kiedy zaczęłam projektować pokoje dziecięce i prowadzić Mały Pokoik, marzenie wróciło — silniejsze niż kiedykolwiek. Chciałam aranżować pokoje z łóżkiem w stylu Jenny Lind w roli głównej. Chciałam pokazać, że pokój dziecka może mieć mebel o takiej klasie, takiej gracji, takiej historii.
Szukałam producenta w Polsce. Pytałam, dzwoniłam, jeździłam po pracowniach. Nie znalazłam nikogo, kto miałby to łóżko w ofercie.
Więc wzięłam sprawy w swoje ręce.
Z zaprzyjaźnioną pracownią stolarską stworzyliśmy prototyp. Pamiętam moment, kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy — stał w pracowni, pachniał drewnem, światło łapało się na każdym koraliku wrzeciona. I wiedziałam: tak wygląda spełnione marzenie.
Kiedy uchyliłam rąbka tajemnicy w mediach społecznościowych — jeszcze przed oficjalną premierą — na listę zainteresowanych zakupem zapisało się ponad 150 osób. Okazało się, że nie tylko ja marzyłam o tym łóżku. Marzyły o nim setki mam, które — tak jak ja — szukały czegoś wyjątkowego i nie mogły tego znaleźć na polskim rynku.
Dziś łóżko Jenny Lind jest faktem. Pierwsze w Polsce łóżko szpulowe. I jestem z niego dumna jak z niczego innego w ofercie Małego Pokoiku.
Łóżko z toczonymi tralkami swoją nazwę zawdzięcza niezwykle znanej w XIX wieku szwedzkiej śpiewaczce operowej — Jenny Lind. Nazywana „Szwedzkim Słowikiem", Jenny Lind była jedną z największych gwiazd swojej epoki — jej głos sopranowy porównywano do dźwięku kryształu, a jej koncerty wyprzedawały się na tygodnie przed terminem.
W 1850 roku Jenny Lind odbyła legendarną trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych, organizowaną przez samego P.T. Barnuma. Trasa była tak ogromnym wydarzeniem kulturalnym, że nazwisko Lind — w celach marketingowych — zaczęto przypisywać wielu przedmiotom. Powstały lalki Jenny Lind, rękawiczki Jenny Lind, czepki Jenny Lind... I łóżko Jenny Lind — misternie wykonane łóżko wrzecionowe, na którym śpiewaczka spała podczas podróży.
Z wszystkich tych przedmiotów przetrwało jedno — łóżko. Bo meble z duszą przetrwają wszystko.
Od tamtego czasu łóżko Jenny Lind — znane również jako łóżko szpulowe, wrzecionowe, koralikowe lub spindle bed — stało się klasyką amerykańskiego i europejskiego designu. Przez ponad 170 lat jego forma nie zmieniła się ani odrobinę. Bo nie musiała. Była doskonała od początku.
Kiedy patrzysz na łóżko Jenny Lind, widzisz przede wszystkim tralki — te piękne, toczone wrzeciona, które biegną wzdłuż wezgłowia i podnóżka. Wyglądają jak nanizane koraliki, jak sznur pereł zamknięty w drewnie. I to one sprawiają, że ten mebel jest tak niezwykły wizualnie.
Ale za pięknem stoi kunszt. I o tym chcę Wam opowiedzieć, bo warto wiedzieć, co kupujecie.
Toczenie — sztuka, która wymaga lat nauki
Każde wrzeciono (tralka) w łóżku Jenny Lind jest toczone na tokarce — maszynie, na której kawałek drewna obraca się z dużą prędkością, a stolarz nadaje mu kształt za pomocą specjalnych dłut i noży tokarskich.
Brzmi prosto? Nie jest. Toczenie to jedna z najtrudniejszych technik stolarskich — wymaga nieprzeciętnych umiejętności, lat doświadczenia i niebywałej precyzji. Każdy koralik na wrzecionie musi mieć identyczną średnicę, identyczne wgłębienie, identyczny kształt. Różnica jednego milimetra — i tralka „nie gra" w chórze pozostałych.
Dlatego nie każda pracownia stolarska jest w stanie wykonać łóżko Jenny Lind. Dlatego szukałam tak długo. I dlatego każde łóżko, które wychodzi z naszej pracowni, jest jedyne i niepowtarzalne — bo ręczna praca, nawet ta najbardziej precyzyjna, zawsze zostawia ślad indywidualności.
Efekt lekkości — paradoks designu
Toczone tralki tworzą coś, co w designie nazywamy paradoksem wizualnym: łóżko wykonane z litego drewna — solidne, ciężkie, stabilne — wygląda lekko i delikatnie. Światło przenika między wrzecionami, cienie tańczą na ścianie za łóżkiem, bryła mebla wydaje się przejrzysta, ażurowa, prawie eteryczna.
To właśnie ten efekt sprawia, że łóżko Jenny Lind pasuje dosłownie wszędzie — do małego pokoju (nie przytłacza), do dużego pokoju (ma wystarczająco charakteru, by się nie zgubić), do kamienicy (rozmawia z listwami i sztukateriami), do nowoczesnego mieszkania (tworzy piękny kontrast z gładkimi ścianami).
Każde łóżko to unikat
Chcę, żebyście to wiedziały: łóżko Jenny Lind, które zamawiacie w Małym Pokoiku, nie schodzi z taśmy produkcyjnej. Każde jest robione na zamówienie, w zaprzyjaźnionej pracowni stolarskiej, przez rzemieślników, którzy toczą wrzeciona jedne po drugich, szlifują każdą powierzchnię, sprawdzają każdy milimetr.
Na każdym etapie tworzenia łóżko przechodzi wiele procesów — toczenie, szlifowanie, malowanie lub bejcowanie, ponowne szlifowanie, lakierowanie. To nie jest mebel, który powstaje w jeden dzień. To mebel, który rodzi się powoli — i właśnie dlatego jest wyjątkowy.
zainspiruj się moimi projektami
KUP cały look

KUP CAŁY LOOK













